W 2006 roku dostałem płytę grupy Doktor Blues, zawierającą zaledwie 3 kompozycje. Od tamtego czasu słuch zaginął po tym zespole - byłem nawet przekonany, że przestali istnieć. Jednak w 2009 roku pojawili się na dwóch znaczących festiwalach: w Cieszanowie (Spring Blues Night) oraz w Przeworsku (Podkarpacki Blues Festiwal). To właśnie na tym drugim festiwalu było mi dane zobaczyć ich na żywo po raz pierwszy. Zespół zrobił na mnie ogromne wrażenie.
Kilka tygodni później leader zespołu Jacek Herzberg wysłał mi najnowszą płytę Doktor Blues – zapis koncertu, jaki dali w Radiu PiK 4 stycznia 2008 roku, podczas koncertu pt. „Zagrać każdy może”. Przyznam, że obawiałem się tej płyty, ponieważ na repertuar złożyło się 10 standardów - dobrze mi znanych kompozycji amerykańskich mistrzów muzyki. Nie będę ukrywał, że przestały mi się podobać płyty złożone ze standardów. Jednak tutaj moje obawy nie znalazły potwierdzenia - może dlatego, że na płycie nie ma gitary basowej, perkusji czy harmonijki ustnej. Za to pojawiły się banjo, kazoo, altówka, cajon plus kontrabas i gitara; dzięki czemu mam wrażenie, że kompozycje zachowały swój pierwotny klimat, a jednocześnie dostały dużo świeżości .
Wielkie brawa dla zespołu za aranżacje i wykonanie. Najchętniej na tej płycie sięgam po dwie kompozycje Louisa Amstronga („You Rascal You” i „Heebies Jeebies”) oraz kończący płytę temat Big Billy Broonzy’a – „Goin’ Down Road Feelin’ Bad”. Ciekawa pozycja, do tego naprawdę pięknie wydana. Miejmy nadzieję, że Doktor Blues zacznie częściej koncertować, bo naprawdę jest to zespół godny uwagi!
Michał Orłowski

Komentarze dodaj swoją opinię »